Ogólnie tam są tak banalne rzeczy do poprawy. Np. niesamowite jest, że każdy klient ma osobno nalewane piwo. Bo przecież kto mógłby się spodziewać, że po 45 minutach następuje szczyt sprzedaży i trwa on 15 minut. Gdyby tylko dało się nalać więcej piw, przygotować więcej talerzyków i więcej kiełbas.
O ile na Oleskiej kupowałem kiełbaskę i wodę co mecz, to na tym stadionie praktycznie nigdy nic nie kupuję, bo szkoda mi 20 minut na stanie po jedną rzecz.